Urlop a wynajem nieruchomości. Jak zorganizować sobie urlop zajmując się wynajmem krótkoterminowym?

No właśnie: jak zorganizować sobie urlop zajmując się wynajmem krótkoterminowym? Sprawa z pozoru wygląda dość beznadziejnie. Przecież rezerwacje spływają cały czas i goście przyjeżdżają cały czas. Mało tego, różni goście mają różne pomysły i często zdarza się tak, że trzeba ich po prosru pilnować. Wróciłem z urlopu przedwczoraj, stąd zresztą przerwa we wpisach na blogu. Urlop udał się doskonale, byłem dość daleko oraz w innej strefie czasowej. Jakie są opcje zarezerwowanie sobie kilku dni wolnego? Urlop a wynajem nieruchomości – sprawa nie wygląda dobrze, ale tak! Da się to zorganizować.

Urlop a wynajem nieruchomości – opcja radyklana

Oczywiście najprościej jest apartamenty na wynejm po prostu zamknąć. Ale co z rezerwacjami spływającymi w tym czasie? Na czas urlopu można po prostu wyłączyć swoją prezentację na najpopularnijeszych portalach. Mamy wtedy pewność, że nikt nam urlopu nie zakłóci. Wadą tego rozwiązania są oczywiście finanse – koło nasa przechodzą nam pieniądze nie zarobione (zamknęliśmy apartamenty do rezerwacji, więc w tym czasie stoją puste) oraz stracone potencjalnie. Przecież zamykając obiekty do rezerwacji mogę kilka rezerwacji stracić, których potem może nie udać się już odzyskać. Możliwy jest też warian ciut mniej radykalny: zamykamy sowje apartamenty na czas urlopu (stoją więc puste), ale cały czas mamy otwarty rezerwator. Musimy wtedy tylko powiedzmy raz dziennie przez kilkadziesiąt minut wszystkie zapytania obsłużyć, jest to niewątpliwie jakaś niewygoda podczas urlopu. Ten wariant ciut mniej radyklany to wariant, ku któremu się skłaniałem, udało mi się jednak znaleźć lepsze rozwiązanie.

Urlop a wynajem nieruchomości – znalezienie co-hosta

Udało mi się mianowicie poznać z człowiekiem (panem Jackiem), który także wynajmuje apartament na Nowym Mieście. Ma on co prawda tylko jeden apartament i wynajmuje go tylko na Airbnb, ale to już zawsze coś. Dogadaliśmy się w ten sposób, że on mnie zastąpi podczas moich wakacji, a następnie ja już zastąpię jego, podczas jego – już znacznie dłuższych. Mnie nie było 2 tygodnie, jego nie będzie ponad miesiąc – układ wygląda na fair z obu stron. Oczywiście sprawę można formalizować, my na razie zrobiliśmy to tak, że konkurujemy naszymi ofertami online, zaś pomagamy sobie – offline. Układ wygląda na fair dla obu stron.

Tak właśnie wyglądał mój urlop. Pani sprzątająca pracowała jak zwykle, a wszystkich sprawa doglądał Jacek. Nie obyło się oczywiście bez jakiejś drobnej katastrofy, ale w tej branży niestety jest to normalne. Może nawet ją przytoczę. Otóż o 4 rano mojego czasu (a o północy czasu polskiego), w sobotę (to akurat ważne) zadzwonił do mnie telefon. Gościom klamka została w rzwiach i nie mogli wejść do mieszkania. Ułamało się coś, co właściwie nie miało prawa się połamać – metalowy bolec wewnątrz drzwi. Jacek akurat był poza Warszawą i nie był w stanie dojechać. Sprawę udało się rozwiązać, ale szukanie pogotowia ślusarskiego z innej strefy czasowej było po prostu bezcennym doświadczeniem. Ważne, że się udało, zaś goście weszli do środka.

Takie przygody też się zdarzają. W niczym nie zmienia ta faktu, że urlop potrzebny jest wszystkim, także gospodarzom nieruchomości.

Szukasz apartamentu w Warszawie? Sprawdź naszą ofertę i kliknij tutaj!

Ciekawią Cię inne wpisy o pracy gospodarza zarządzającego nimeruchomościami? Kliknij tutaj!

Zarządzanie wynajemem nieruchomości

 

 

Pozostaw komentarz