Muzeum Polskiej Wódki – subiektywne spojrzenie

Recepcja Muzeum Polskiej Wódki

Recepcja Muzeum Polskiej Wódki | YesApartments.pl

Gdy mieszkałem w Irlandii, wielkie wrażenie zrobiły na mnie dwa dublińskie muzea: Jameson Old Distillery – muzeum whiskey oraz Muzeum Guinnessa. Niewątpliwie do obu miejsc waliły tłumy. Oba były ważnymi miejscami na mapie turystycznej Dublina. Pamiętam, pomyślałem sobie wtedy: dlaczego my się nie chwalimy polskimi alkoholami? Czemu wódka kojarzy się z Rosją, nie z Polską? Kurcze, jak fajnie byłoby mieć takie muzeum w Warszawie! Już dobrych kilka lat temu władze Warszawy rozpoczęły rewitalizację obszaru po fabryce wódek “Koneser”. W rezultacie powstało piękne i nowoczesne miejsce na warszawskiej Pradze. Jedną z atrakcji tego miejsca jest Muzeum Polskiej Wódki

Dosłownie kilka miesięcy po otwarciu odwiedziłem Muzeum Polskiej Wódki. Czy było warto?

Muzeum Polskiej Wódki znajduje się na Pradze, w miejscu, gdzie mieściła się fabryka wódek Koneser.  Przede wszystkim trzeba pamiętać. że cały teren jest w trakcie gruntownej rewitalizacji. W związku z tym z pewnością będzie to piękne miejsce, ale na razie robotnicy w pośpiechu wykańczają kolejne budynki przed oficjalnym otwarciem. Duże fragmenty terenu były wyłączone i ogrodzone prowizorycznymi płotami. Tam i siam walały się jakieś cegły, worki po cemencie etc. – znak, że praca wre. W związku z budowlanym chaosem nie umiałem muzeum znaleźć. Błąkałem się dobry kilka minut po terenie, zanim jakaś życzliwa dusza nie pokazała mi wejścia. A jeśli ja miałem problem, co będzie miał powiedzieć turysta zagraniczny? Niewątpliwie Muzeum Polskiej wódki będzie musiało zadbać o lepsze wskazówki dojścia.

Ekspozycja Muzeum Polskiej Wódki – super nowoczesna aranżacja wnętrz

Muzeum jest bardzo nowoczesne. Bilet kosztuje 40 zł, w cenie biletu mamy małą degustację (nie korzystałem, przyjechałem na miejsce samochodem). Z pewnością degustacja musi być ciekawa, zawsze chciałem spróbować smaku wódki żytniej, pszenicznej i oczywiście ziemniaczanej, dla porównania. Wielkie wrażenie zrobiła na mnie recepcja, gdzie można odebrać zamówione przez Internet bilety. Nie zdradzę, co tam jest, ale miejsce uderza nowoczesnością. Zwiedzanie jest możliwe wyłącznie z przewodnikiem. Może to i dobrze. Bowiem samodzielnie nie bylibyśmy w stanie wyłapać nawet połowy ciekawostek, którymi przepełniona jest wystawa. Spodobała mi się interaktywność ekspozycji – wirtualne kłódki otwierały wirtualne informacje o naszym narodowym trunku. Uśmiechnąłem się na widok beczki w połowie wypełnionej ziemniakami – ale ok, może będzie zwiedzał muzeum ktoś, kto nie wie, że wódkę można pędzić także z ziemniaków. Jedną z godnych uwagi rzeczy są… schody, a właściwie pięknie odrestaurowana klatka schodowa. Wreszcie podłoga zrobiona z… wyprostowanych desek tworzących niegdyś beczki na wódkę.

Kilka anegdotek związanych z polską wódką

Z anegdotek: wiadomo, że Rolling Stones dał koncert w warszawskiej Sali Kongresowej w 1967 roku. Podobno formą zapłaty miał być… wagon wódki. Rzecz w tym, że zapłata za koncert była w walucie niewymienialnej, zespół postanowił więc wziąć sprawę w swoje ręce i kupić to, co wydało im się najpotrzebniejsze. Z kolei inną usłyszaną przeze mnie anegdotką była ta o wylewaniu wódki. Otóż w 1915 roku wycofujący się żołnierze rosyjscy (Warszawa przechodziła w ręce Niemców) otrzymali rozkaz wylania całych zapasów alkoholu. Wylali… 10 milionów litrów.

Smutne jest to, że mamy w tej chwili w Polsce nieco ponad 100 gorzelni – 60 lat temu było ich kilkanaście razy więcej!

Mam nadzieję, że wyrasta nam kolejna atrakcja turystyczna. Trzymam kciuki za jak najszybsza zakończenie prac na terenie byłej fabryki wódek “Koneser”. Niewątpliwie wódka jest naszym trunkiem narodowym i zamiast się tego wstydzić, bądźmy dumni! W końcu nie każdy naród w końcu nauczył się tak czysto destylować alkohol.

Mam nadzieję, że spodobała Ci się moja relacja! Zapraszam na inne strony bloga, może wpis o ulicy Ząbkowskiej będzie interesujący?

Być może, jeśli spacerujesz warszawskimi ulicami, zainteresuje Cię, jak Warszawa wyglądała raptem 70 lat temu, w 1947 roku. Kliknij tutaj.

Pozostaw komentarz