Historia Warszawy krzyczy. Na każdym kroku

Dość nieoczekiwanie dla samego siebie musiałem dzisiaj podjechać na chwilę do Polin Apartment. Niespodziewanie goście, którzy pierwotnie mieli być wieczorem, przylecieli znacznie wcześniej. W sumie – nie ma problemu. Chcąc jakoś urozmaicić ten wczesnowiosenny sobotni dzień, postanowiłem wynająć rower i podjechać z Ochoty na ulicę Nowolipki. Przy okazji miałem okazję przetestować nową ścieżkę rowerową wzdłuż Towarowej. Minąłem Muzeum Powstania Warszawskiego (jedno z “must see” w Warszawie”). Następnie skręciłem w prawo w Aleję Solidarności. Tam natknąłem na trzy miejsca, z których każde warte jest wzmianki. Myśląc o tych właśnie trzech miejscach wymyśliłem ten tytuł bloga. Historia Warszawy krzyczy na każdym kroku. Każdy dom i skwer mają do opowiedzenia swoją historię. Uwielbiam te małe kamyczki historii podnosić i oglądać. Liczę, że kiedyś uda mi się to jakoś zsyntetyzować.

Co ciekawe, obok wszystkich tych miejsc przejeżdżałem i przechodziłem wielokrotnie nawet się nie zatrzymując. Widocznie dzisiaj był ten dzień.

Rzeź Woli

W pierwszych dniach Powstania Warszawskiego Niemcy wymordowali od 40 do 65 tysięcy mieszkańców Woli. Cywilów. Kobiety i dzieci. Była to celowa eksterminacja ludności polskiej. Powtórzmy 65 tysięcy osób. Dwa małe miesteczka w cztery dni. Dzisiaj przy Alei Solidarności stoi pomnik upamiętniający tamten horror. Sam pomnik nie rzuca się jakoś szczególnie w oczy. Warto do niego podejść i poczytać. Adresy. Oraz ilości zabitych z danego domu, z danej kamienicy. Naprawdę przerażające. Większości tych domów i adresów oczywiście już nie ma. Zastąpiły je bloki. Dobrym tego przykładem jest pamiątkowy głaz na jakimś skwerku upamiętniające gimnazjum “Collegium”. Oczywiście gimnazjum już nie ma, obok są bloki i jakiś warzywniaczek.

Kamienica na Żelaznej

Kolejnym przerażającym (a może właśnie pięknym? O tym za chwilę) miejscem jest kamienica na rogu Żelaznej i Żytniej. Dzisiaj jest to brzydka i zanidbana przedwojenna kamienica. W czasie likwidacji Getta Warszawskiego mieszkali tam niemieccy oraz ukraińscy ustasze. W piwnicach bestialsko zakatowano tysiące osób. Dzisiaj piwnice, te same mury! są wykorzystywane zgodnie z przeznaczeniem. Ludzie trzymają tam przetwory na zimę oraz rowery. Nieopodal znajduje się bardzo skądinąd dobrze zaopatrzony warzywniak. Miejsce przerażające? A może właśnie personifikacja zwycięstwa życia nad śmiercią? Fakt, że ludzie tam żyją jakby nigdy nic, świadczy w jakimś sensie o tym, że dobro wygrało. A zło – oby nigdy w te strony nie powróciło. Dość się Warszawa nacierpiała…

Historia Warszawy krzyczy. Na każdym skwerze i zaułku. Jest to jakieś ukryte piękno tego miasta. Ja, w każdym razie, bardzo Warszawę polubiłem.

Zobacz, jak może wyglądać fragment Ochoty na wysokości Towarowej 22. Dzisiaj są tam magazyny i rudery… Kliknij tutaj.

Wiosna nadchodzi – zapraszamy na inne wpisy na tym blogu! Kliknij tutaj.

Gimnazjum Collegium w WarszawieKamienice na rogu Żelaznej i Żytniej

Rzeź Woli - Aleja Solidarności

 

Pozostaw komentarz