Feta na Freta

Bardzo często zagraniczni turyści pytali mnie, gdzie warto udać się, by skosztować typowo polskiej kuchni. Z reguł← odsyłałem ich do Folk Gospody – lokalu, w którym bywałem wielokrotnie i który lubię. Traf chce, że typowo polskich restauracji na Nowym Mieście do tej pory nie polecałem – ich kuchnia jednak była bardzo tradycyjna, ale bez tego czegoś, po co chce się wracać do restauracji. Owszem, na Nowym Mieście jest jedna z moich ulubionych restauracji warszawskich Freta 33, jednak trudno ich kuchnię nazwać typowo polską, jest to jednak kuchnia typu fusion, skądinąd bardzo ciekawa.

Wczoraj trafiłem do restauracji “Feta na Freta” – przechodziłem obok niej wielokrotnie, nigdy jednak jakoś do niej nie zajrzałem. Tym razem zajrzałem – i spodobało mi się. W menu roi się od typowo polskich potraw, ze schabowym z kapustą i grzybami na czele. Wystrój jest bardzo przytulny, nie ma w nim nic z siermiężności typowej dla wielu polskich gospod. Jedzenie jest dobre. Zamówiłem placuszki z cukinii, podawane z kurkami lub borowikami, placki ziemniaczane z kwaśną śmietaną oraz chłodnik. Wszystko było naprawdę, naprawdę dobre. Placki były chrupiące i przygotowane tak, jak trzeba. Naprawdę warto tu się zatrzymać! Lokal otwarty jest od 12-tej w południe do północy. Do posiłku oczywiście można zamówić napoje, od lemoniady po żołądkową mocną.

Pozostaw komentarz