Bar Klukovka przy Alei Jana Pawła II

Dzisiaj nieco lżejszy temat, moje odkrycie kulinarne z ostatnich dni. Jeśli ktoś lubi dania kuchni wschodniej lub, co gorsza, nie zna ich i chciałby poznać, mocno rekomenduję to miejsce! Lokalizacja – Aleja Jana Pawła II 65, właściwie dokładnie tam, gdzie znajduje się nasz najnowszy apartament na wynajem, Polin. Wystarczy przejść na drugą stronę ulicy. Proszę Państwa, przed Państwem bar Klukovka!

Bar Klukovka

Kljukva – to żurawina, klukovka – to wódka z żurawiną. Swoją drogą, szkoda, że akurat tej wódki nie mogłem w barze znaleźć, a przecież nazwa zobowiązuje! Sam bar zlokalizowany jewst w pawilonach przy al. Jana Pawła II, między ulicą Nowolipki a ulicą Nowolipie. Podejrzewam, że w sezonie letnim większość gości siedzi na dworze, do dyspozycji gości jest niewielki restauracyjny ogródek. Z pewnością w sezonie letnim warto skosztować piwa Obolon – mają tam piwo beczkowe, kilka smaków. Dla bardziej wybrednych piwoszy są też piwa rosyjski i bodajże białoruskie.

W środku sam bar jest niewielki – cztery czy pięć stolików. Do dyspozycji gości jest też oczywiście toaleta.

Co można tam zjeść?

Niestety, nie wszystko polecam. Ale po kolei. Z pewnością polecam zupy: solankę i barszcz ukraiński – ten ostatni obowiązkowo podawany z chlebem. Szkoda, że nie ma pampuszków, czyli drożdżowych bułeczek z czosnkiem – jest to jeden ze smaków, z jakimi kojarzy mi się Ukraina. Solanka jest tylko mięsna, niestety, solanka rybna nie jest serwowana. Podobno w Warszawie jest zbyt duży problem z kupnem świeżej, dobrej, rzecznej ryby (oryginalnie solanka rybna powinna być gotowana na łbach szczupaków).

Drugie dania – rozpieszczają. Na pewno warto spróbować czeburieków – jest to danie kuchni gruzińskiej – rodzaj dużego pieroga nadziewanego mięsem i smażonego na tłuszczu. Na Ukrainie czeburieki są często sprzedawane na targach, tak jak u nas nie przymierzając zapiekanki. Zwróciłem też uwagę na dania z baraniny i przy najbliższej okazji na pewno skosztuję potrawy o nazwie “plov”. Jadłem ją w swoim życiu kilkakrotnie, za każdym razem smakowała wybornie. Jest to potrawa głównie z ryżu i mięsa baraniego, koniecznie z dużą ilością nieznanych mi niestety przypraw. Z kolei dużym rozczarowaniem były bliny – były po prostu niedosmażone i musiałem potrawę tę zwrócić. Nie najlepsze też była marchewka po koreańsku – była po prostu sucha. Być może kuchnia powinna się bardziej skoncentrować na kuchni typowoc ukraińskiej? Niewątpliwie ta wychodzi im wybornie!

Do obiadu można zamówić ukraińskie piwa z browaru “Obolon”. Można też zamówić rosyjską i ukraińską wódkę.

Generalnie – do tej pory na blogu opisywałem głównie zabytki i inne atrakcje Warszawy, chodzi mi po głowie napisanie w całości subiektywnego mini-przewodnika kulinarnego – siłą rzeczy rejony, gdzie jadam najczęściej to Muranów i Nowe Miasto, czyli miejsca, gdzie gościmy turystów w naszych apartamentach na doby. Obiecuję to zrobić – może zimą, gdy będzie trochę więcej wolnego czasu?

Zapraszam do przeczytania artykułu o przepysznej kuchni wegańskiej – proszę o kliknięcie tutaj.

Strona barku Klukovka – proszę o kliknięcie tutaj.

Bar Klukovka

Bar Klukovka | kuchnia wschodnia

Bar Klukovka Jana Pawła II 65

Bar Klukovka | YesApartments.pl

 

Pozostaw komentarz