Muzeum Pawiak

Jest to jedno z tych miejsc, do których zawsze chciałem zajrzeć, a nigdy nie miałem czasu. Przejeżdżałem Jana Pawła II wiele razy, zawsze było coś pilniejszego do załatawienia. No, ale skoro tuż koło Muzeum Pawiak kupiliśmy kolejny apartament na wynajem (przyszły Polin Apartment), w końcu się zmobilizowałem i rzeczone muzeum odwiedziłem.

Czy warto? Warto! Nie chcę zdradzać wszystkich szczegółów ekspozycji, napiszę tylko o tym, co uderzyło mnie szczególnie.

Po pierwsze – rozmiar. To muzeum było olbrzymie! Na marginesie, tam, gdzie mieścił się główny budynek i była cela straceń, dzisiaj jest skwerek i boisko do koszykówki…

Po drugie – nazwiska osadzonych osób. Stefan Starzyński, Hanka Ordonówna, Romuald Traugutt, o. Maksymilian Kolbe – to tylko kilka przykładów. Parlamentarzystów i członków rządu II RP było dobrych kilkudziesięciu.

Po trzecie – rozmiar cel. Dla 3 osób łóżko było jedno. Jedna osoba spała, dwie musiały siedzieć i czekać. Na marginesie – Niemcy w 3-osobowych celach upychali nawet 12 osób, 3-osobowa cela to jakieś 6 m2…

Po czwarte – szachy z chleba. Z jaką precyzją wykonane!

Po piąte – pomnik wiązu pamiętającego całe okrucieństwo tego miejsca – ale to jest symbol tak oczywisty, że nie będę tu się o nim rozpisywał.

Muzeum Pawiak znajduje się przy Al. Jana Pawła II, róg z Dzielną. Ze Starego Miasta jest to spacer ok. 10 minut na piechotę (można przejść przez piękny o każdej porze roku Ogród Krasińskich). Z naszych apartamentów zlokalizowanych na Nowym Mieście dojście do Muzeum Pawiak powinno zająć nie dłużej jak 10-12 minut. Polecam!

Pomnik wiązu - Muzeum Pawiak

Muzeum Pawiak znajduje się na rogu ulicy Dzielnej i Jana Pawła II. Warto się tam zatrzymać, posłuchać jednej z wielu opowieści nieistniejącej Warszawy

Pozostaw komentarz