Donald Trump w Warszawie

Ten blog miał być głównie o turystycznych atrakcjach Warszawy, tym razem będzie coś na nieco inny temat. Parę dni temu Polskę odwiedził Donald Trump. Zapewne jest to sukces polskiej dyplomacji, w końcu Polska była pierwszym krajem europejskim odwiedzonym przez nowego przywódcę USA. Tak się złożyło, że byłem na Nowym Mieście podczas jego przemówienia na placu Krasińskich, który przecież znajduje się tuż obok naszych mieszkań.

Samego przemówienia nie miałem czasu słuchać na żywo, miałem swoje obowiązki. Ale obserwowałem licznych Polaków udających się na plac Krasińskich. Podobieństwo do wieców pierwszomajowych, jakie pamiętam z dzieciństwa, było uderzające, jedyną różnicą była dumnie podniesiona flaga amerykańska, nie zaś czerwona. Reszta wyglądała identycznie.

Zastanawiam się, dlaczego my, Polacy, ciągle za dobrą monetę bierzemy słowa możnych tego świata, ci zaś ciągle traktują nas instrumentalnie. Czemu ciągle jesteśmy tak łatwowierni i naiwni? I co się dzieje z naszym krajem i naszym społeczeństwem ostatnio? Czy naprawdę wystarczy, by jakiś światowy przywódca wspomniał o powstaniu warszawskim i polskim bohaterstwie, byśmy ochoczo wyłączyli rozum? Dlaczego ciągle myślenie opieramy na sentymentach, nie zaś na twardej kalkulacji? Podsumowując: czy Ameryka będzie bronić Polski? Moim zdaniem odpowiedź jest tylko jedna: tak, jeśli będzie się to jej opłacało.

Pozostaw komentarz